Stara miłość nie rdzewieje – poradnik do Stompy

Siemanko! To znowu ja, czyli PR0boszcz. Przychodzę do Was z kolejnym artykułem poświęconym Pauperowi. Niby miało być o wpływie na metagame, ale ten temat jest tak przeżuty przez zagraniczne serwisy, że uznałem iż pisanie kolejnego tego samego tekstu, tyle że po polsku mija się z celem.  Dziś spróbuję przybliżyć Wam deck, którym obecnie walczę online,…

Siemanko! To znowu ja, czyli PR0boszcz. Przychodzę do Was z kolejnym artykułem poświęconym Pauperowi. Niby miało być o wpływie Arcum’s Astrolabe na metagame, ale ten temat jest tak przeżuty przez zagraniczne serwisy, że uznałem iż pisanie kolejnego tego samego tekstu, tyle że po polsku mija się z celem. 

Dziś spróbuję przybliżyć Wam deck, którym obecnie walczę online, a od którego zaczęła się również moja przygoda z Pauperem prawie półtora roku temu. Według mnie, Stompy (czy jak kto woli Mono Green Aggro) zajmuje obecnie pozycję najlepszego agresywnego decku w formacie.  Dalej w tym tekście wytłumaczę dlaczego tak myślę, co sprawiło że Stompy wróciła do łask, a także przedstawię kilka moich przemyśleń oraz doświadczeń na temat tej talii. 

Powrót Stompy zawdzięczamy kilku czynnikom, ale postaram się przybliżyć i wyjaśnić te, które według mnie są najważniejsze:

– Upadek UB Delvera po banach Gush’a, Daze’a i Gitaxian Probe’a, czyli najlepszego aggro-control decku.

– Boros Monarch ewoluuje w Jeskai Astrolabe.  Jeskai jest dla nas bardzo dobrym matchupem w porównaniu do koszmarnego Boros Monarchy przez to że posiada tylko 4-6 instant removali, brak exile efektów (Journey to Nowhere) oraz Prismatic Strands.

– Mniejsza popularność czarnego koloru, czyli brak removal-heavy decków.

– Pojawienie się Savage Swipe, które poprawia niektóre z naszych złych matchupów jak Elfy, oraz pozwala efektywnie walczyć z Kor Skyfisher’ami i Seeker of the Way.

Ja, po długim romansie z kolorem czarnym i katowaniem decków używających Pestilence uznałem, że wypadają one miernie w walce z dominującymi w nowej mecie wariacjami Trona i Jeskai Astrolabe. Poszukiwania nowego decku nie trwały długo. Zdecydowałem się odkurzyć moją już lekko trącącą myszką decklistę Stompy jeszcze sprzed czasów dominacji UB Delvera. Dużą nadzieję dawały mi Savage Swipe, które pojawiły się w dodatku Modern Horizons. Wziąłem jedną ze zwycięskich decklist i przerobiłem ją nieco pod siebie, mając wstępny obraz aktualnego Metagame i moje osobiste preferencje.

Ostatecznie po kilku dobrych wynikach w lidze i niezłych występach na Pauper Challenge’ach, moja decklista wygląda następująco:

4 Nettle Sentinel
2 Quirion Ranger
2 Skarrgan Pit-Skulk
4 Burning-Tree Emissary
4 Nest Invader
4 River Boa
2 Silhana Ledgewalker
3 Vault Skirge
3 Vines of Vastwood
3 Elephant Guide
17 Forest
4 Rancor
4 Hunger of the Howlpack
4 Savage Swipe

2 Serene Heart
4 Gleeful Sabotage
4 Viridian Longbow
2 Epic Confrontation
3 Hidden Spider

Stompy jest talią z gatunku aggro. Jej celem jest jak najszybsze skończenie gry poprzez zredukowanie życia przeciwnika do zera. Z pomocą w tym zadaniu przychodzą nam tanie, zielone kreatury, na które rzucamy czary i aury zwiększające ich statystyki, przez co stają się zagrożeniem. Dzięki dużej ilości sztuczek combat phase staje się nieoczywisty dla przeciwnika, a każdy blok lub nierozważnie rzucony removal możemy łatwo przerobić na naszą korzyść.  Stompy potrafi dostosować się do sytuacji i w zależności od potrzeby rozbudować stół lub wzmacniać pojedynczego stwora imitując gameplay Bogli. Niestety przez brak możliwości zadawania noncombat damage poza Viridian Longbow, Stompy łatwo zatrzymać poprzez prevent damage, taki jak Moment’s Peace lub Stonehorn Dignitary

Przejdźmy teraz do omówienia kart.

Main deck

17 landów – Stompy potrzebuje od 2 do 4 Forestów, aby w pełni odblokować swój potencjał. Oprócz tego mamy Quirion Ranger, która pozwala nam użyć jednego lądu dwukrotnie, pod warunkiem, że missujemy drop landa. Mnie osobiście landy kochają, i przy tej liczbie Forestów kończenie gry z 5-6 na stole to dla mnie normalka.

4 Hunger of the Howlpack – Dzięki Savage Swipe i Eldrazi Spawn z Nest Invader o wiele łatwiej nabić morbid. Pozwala na sztuczki w combacie i karci przeciwnika za złe bloki.

4 Nettle Sentinel – Nasz główny, bardzo fajny turn 1 drop, mający „pseudo vigilance”.

2 Quirion Ranger – Jej umiejętność „rampy” jest nieoceniona, doskonale współgra z Viridian Longbow.

4 Rancor – Wracający enchantment, pozwalający nam przebijać się w combacie przez większe stwory.

4 Savage Swipe – Z taką ilością kreatur 2/x i zniknięciu z mety Gurmag Angler, jest to w zasadzie zielony removal na wszystko, pozwalający na dodatek utrzymać dobrą presję.

2 Skarrgan Pit-Skulk – W czasach, kiedy Delver nie jest już tak popularny, Skarrgan stracił troszkę na sile. Brak wróżek i Augur of Bolas powoduje, że potrzebuje on pomocy w postaci Rancor’a lub innej sztuczki aby dostać się do życia przeciwnika. 

3 Vines of Vastwood – Kiedyś powiedziałbym, że to najlepsza karta w całym decku. Dziś removal nie jest tak popularny. Chociaż nadal pełni swoją role idealnie, zdecydowałem się grać na 3 sztukach.

3 Vault Skirge – Osobiście bardzo go lubię, mimo że często przedstawiany jest jako najgorsza kreatura w talii. Przeciwko deckom bazującym na kreaturach takich jak Elfy, Mirror czy Affinity , jego flying + lifelink jest nieoceniony. Idealny target dla naszych buffów. Przeciwko całej reszcie jest już niestety mocno przeciętny i zwykle grzeje ławę po sideboardzie.

4 Nest Invader – Minęło sporo czasu, zanim zrozumiałem co ten typek robi w tej talii. Umożliwia nam robić świetne blefy i sztuczki przy okazji poświęcania Eldrazi Spawna.

4 River Boa – w ponad połowie gier jest unblockable. Idealny cel na buffy. Okazuje się, że obecna meta jest bardzo korzystnym biotopem dla tego węża.

2 Silhana Ledgewalker  – kiedy musimy grać jako gorsze bogle, Silhana jest najlepszym celem na wszelkie nasze pompki. Niestety sama z siebie jest trochę kiepska, i często odpoczywa w sideboardzie zaraz obok Vault Skirge’a.

4 Burning-Tree Emissary – Totalny kozak, pojawia się zawsze w towarzystwie kolegów albo wzmocnień. Dzięki temu generuje niezłe tempo.

3 Elephant Guide – Jako szczyt naszego mana curve, jest to wisienka na torcie. Mocny buff, który zostawia po sobie słonika. Przez mało popularne efekty exile, uważam że jest lepszy od Moldervine Cloak.

Sideboard

3 Hidden Spider – Kolejne moje zboczenie. Dziwie się, że tak mało osób go gra, szczególnie teraz, kiedy większość decków gra na Glint Hawk i Kor Skyfisher.

2 Epic Confrontation – Kolejna opcja na pozbycie się irytujących kreatur po przeciwnej stronie stołu.

4 Gleeful Sabotage – Genialna karta przeciwko Boglom i Affinity.

2 Serene Heart – Jako, że Bogle są obecnie jednym z naszych największych przeciwników, jest to bardzo dobry hejt skierowany w ich kierunku.

4 Viridian Longbow – Sposób na dobicie Trona który lubi preventować combat damage w nieskończoność. Dodatkowo strzela w niewinne małe Elfy.

Mój mainboard nie zmienił się dużo na przestrzeni wielu gier. Eksperymentowałem troszkę więcej z sideboardem i mam nieco przemyśleń na temat kilku kart, których nie zawarłem:

Gut Shot – Malo popularna Spellstutter Sprite I inne, lepsze odpowiedzi na Standard Bearer’a wraz z kłopotliwymi elfami spowodowały, że zupełnie z niego zrezygnowałem.

Weather the Storm, Feed the Clan i inne lifegain karty – Bardzo trudno spotkać obecnie burna. Uznałem, że przeznaczę te sloty na coś, z czym walczę częściej. 

Scattershot Archer – W najlepszym wypadku zabija Glint Hawk i Mulldrifter z pomocą Quirion Ranger, z czego zabicie tego drugiego nie jest tak kluczowe w 4/5 turze.

Relic of Progenitus – Na Jeskai nie chce poświęcać kolejnego slota, a z kolei na Trona moim zdaniem lepiej już robić swoje i ubić go w 4-5 tur, niż bawić się w przeszkadzanie.

Skoro już wiemy jak działa nasza talia, czas omówić naszych głównych przeciwników:

Jeskai Astrolabe

Istnieją obecnie dwie wersje Jeskai, które różnią się kilkoma kartami. Z obiema mamy nieźle, lecz jeśli miałbym wybierać, to wersja z 4 Kor Skyfisher’ami jest dla nas łatwiejsza do pokonania. Jeskai jest obecnie najpopularniejszym archetypem. Nasz bardzo dobry matchup na ten deck jest jednym z powodów, dla których gram Stompy.

Sideboard: 

+ 3 Hidden Spider, 2 Epic Confrontation

– 3 Vault Skirge, -2 Silhana Ledgewalker

Porady:

  • Jeskai poświęca kilka pierwszych tur na żonglowanie astrolabami. Wykorzystaj ten moment na spokojne budowanie stołu.
  • River Boa to Twój najlepszy przyjaciel. Szanuj go i wystawiaj tylko, jeśli masz manę na jego regeneracje (lub drugiego węża w łapie, ten pierwszy na pewno nie będzie miał nam za złe, że padł w obronie kolegi!).
  • Eldrazi Spawn z Nest Invader’a przydaje się do zablokowania Seeker of the Way z lifelinkiem. Wystarczy go poświęcić po deklaracji bloku, a nasz przeciwnik nie dostanie życia.
  • Tapnięte mountainy nie oznaczają, że przeciwnik nie ma removalu. No chyba, że razem z mountainami tapnął wszystkie astrolaby.

Tron

Istnieje wiele wariacji Trona. Ogólnie im więcej przeciwnik gra prevent damage, tym gorzej dla nas. Mimo wszystko często udaje się nałożyć wczesną presję w taki sposób, aby nie mógł dobierać kart lub szukać trona z jednoczesnym używaniem preventów.

Sideboard:

+ 4 Viridian Longbow

– 2 Vault Skirge, -2 Silhana Ledgewalker

Porady:

  • Tron nie posiada removalu, dlatego rzucaj swoje buffy bez obaw.
  • Kreatury z ewazją nie są tak ważne jak w innych matchupach, ponieważ kreatury w Tronach są drogie i do tego czasu powinieneś być w stanie wystarczająco obniżyć jego punkty zdrowia, aby zaakceptować pojedynczych blokerów.
  • Burning-Tree Emissary to nasz najlepszy ziomeczek. Jego wejście z kolegą w drugiej turze ustawia niezłe tempo i zwykle kończy przeciwnika w 4 turze.
  • Używanie Vines of Vastwood agresywnie i wszelkich innych buffów nawet, jeśli nie zadajesz lethalu jest poprawne. Im niższe zdrowie Troniarza tym łatwiej potem zestrzelić go z Viridian Longbow

Affinity

Kolejny archetyp, który posiada więcej niż jedną listę.  Wydaje mi się, że z Atogshiftem polegającym głównie na combo mamy nieco lepiej dzięki zrezygnowaniu z grubasów 4/4, przez które trudno było się przebić.  W obu przypadkach szanse na zwycięstwo są względnie wyrównane z obu stron, a po sideboardzie przechylają się nawet lekko w naszą stronę.

Sideboard (Atogshift): 

+ 4 Gleeful Sabotage

– 4 Savage Swipe

Sideboard (Classic): 

+ 4 Gleeful Sabotage

– 2 Skarrgan Pit-Skulk, -2 River Boa

Porady:

  • Najlepszym sposobem na walke z Affinity to zabawa w Bogle. Do tej roli najlepiej nadaje się Vault Skirge, który omija wszystkie kreatury przeciwnika i pozwala wygrywać wyścig dzięki lifelinkowi
  • Osobiście uważam, że przy użyciu Gleeful Sabotage lepiej niszczyć lądy przeciwnika w early niż czekać na Myr Enforcer lub Frogmite

Elves

Jeden z najgorszych matchupów. Mimo że Savage Swipe polepszył tę sytuacje, to nadal Elfy mają zbyt dużo payoffów, które chcemy zbić, lecz nie mamy do tego środków. Tutaj już musimy iść w buffowanie pojedynczego stwora i liczyć, że jakimś cudem przebijemy się przez hordy długouchych. A, i kilka z naszych kreatur jest Elfami, co pomaga naszemu przeciwnikowi. To ten moment, kiedy zaczynasz żałować, że nie grasz tymi słodkimi goblinkami z RDW.

Sideboard:

 + 2 Epic Confrontation , + 4 Viridian Longbow

– 4 Nettle Sentinel, -2 River Boa

Porady:

Bogle

Matchup niekorzystny dla nas, jednak lepszy od Elfów. Na dodatek nasz sideboard jest zdecydowanie silniejszy i możemy podjąć odrobine równiejszą walkę w drugiej i trzeciej grze.

Sideboard:

+ 4 Gleeful Sabotage, 2 Serene Heart

– 4 River Boa, – 2 Quirion Ranger

Porady:

– Tak jak w przypadku walki z Elfami, nie bój się blefować. Śmiało atakuj w Bogla 3/3 First Strike, jeśli tylko dasz mu powody do obaw przed Vines of the Vastwood lub Hunger of the Howlpack

– Nasz sideboardowy hate jest nieoceniony i przemyśl keepnięcie słabszej ręki tylko ze względu na opcje niszczenia enchantmentów

– Kolejny matchup, w którym błyszczy Vault Skirge i Silhanna Ledgewalker, jako cel wszystkich wzmocnień.


Dzięki za wytrwanie do końca artukułu. Jeśli macie jakieś pytania o poszczególne matchupy, uwagi co do tekstu lub pomysły na kolejne, zachęcam do komentowania!

Trzymajcie się i powodzenia!

Author: Karol Guzy
Zacząłem przygodę z MTG od nowego Mirrodinu, potem po przerwie wróciłem z Ixalanem do gry głównie online. Z osiągnięć w zasadzie tyle co dało się w tym formacie ugrać, czyli kilkukrotne Top8 podczas Challenge. Poza tym lubię chińskie bajki, kuchnię, i ostatnio dużo czasu kradnie mi Teamfight Tactics.

Recommended Articles

Dodaj komentarz