Share

Affinity (modern) – deck tech i sideboard guide

Kuba Sznajder03.08.2022Czas czytania: 9 minut(y)

Affinity to deck, który szczyt swojej popularności przeżywał, gdy w standardzie i extended był legalny blok Mirrodin. To był pierwszy deck, przeciwko któremu zagrałem na turnieju M:tG swoim losowym zestawem kart z ósmej edycji. Może dlatego mam sentyment do tego decku. Od tego czasu wiele kart się zmieniło, przez chwilę Affinity nie grało żadnych kart z tą mechaniką, ale aktualnie darmowe artefakty są ponownie grywalne w modernie. Istnieją dwa główne buildy Affinity: UW z Urzą i Mono Blue.

Mono Blue Affinity:

Mainboard (60)
Memnite
Myr Enforcer
Ornithopter
Sai, Master Thopterist
Sojourner’s Companion
Frogmite
Thought Monitor
Welding Jar
Cliffhaven Kitesail
Thoughtcast
Springleaf Drum
Relic of Progenitus
Cranial Plating
Aether Spellbomb
Pithing Needle
Shadowspear
Darksteel Citadel
Mistvault Bridge
Treasure Vault
Urza’s Saga
Razortide Bridge
Island
Sideboard (15)
Damping Sphere
Hurkyl’s Recall
Metallic Rebuke
Tormod’s Crypt
Grafdigger’s Cage
Cursed Totem
Etched Champion

Ja preferuję drugi build. Jest nieco szybszy – bardziej aggro, mniej midrangowy. UW ma przewagę przeciwko deckom, gdzie dobre jest Portable Hole. Jest też nieco stabilniejszy – ma dostęp do Ingenious Smith i Esper Sentinel. Mono Blue chce tylko zadawać przeciwnikowi jedno pytanie: “czy masz odpowiedź?” I mimo, że w modernie jest mnóstwo odpowiedzi na artefakty: Boseiju, Who Endures, Force of Vigor, March of Otherworldly Light, to Affinity ma przewagę na większość decków, które nie mają dostępu do zielonego.

Affinity – dla kogo? Zalety talii w modernie

Jedną z zalet Mono U Affinity jest cena. Spośród dobrych modernowych decków ten jest najtańszy, a jeśli masz Urza’s Saga to odpada już ponad połowa kosztów. Jest to też niezły deck do rozpoczęcia przygody z modernem. Jest dość prosty, ale kluczowe jest w nim odpowiednie sekwencjonowanie zagrań oraz czy wiedza na temat tego jakich kart spodziewać się u przeciwnika po sideboardzie. Nie wyciągaj Pithing Needle, gdy przeciwnik wrzuca Engineered Explosives.

Działanie Affinity – podstawowe zasady

Jak ten deck w ogóle działa? Dzięki dużej ilości tanich artefaktów można zagrywać taniej karty z mechaniką affinity. Mamy też trochę kart, które dają bonusy, gdy mamy na stole, lub zagrywamy artefakty. Idealne rozdania to takie, kiedy w pierwszej turze zagrywamy całą rękę i dobieramy dwie karty. Jest to możliwe, gdy mamy:

lub podobne konfiguracje. Oczywiście jest to typowe Magicowe makao, ale zdarza się. To, że Affinity ma możliwość tak szybko iść szeroko jest problematyczne dla większości decków w modernie, które grają głównie point removalem i jest największą siłą tego decku. Dodatkowo Affinity tworzy największe tokeny z Urza’s Saga, nie licząc decków z Asmoranomardicadaistinaculdacar.

Affinity – podział kart ze względu na role:

Mana build:

  • 4 Urza’s Saga,
  • 6 artefaktycznych stapowanych lądów,
  • 7 artefaktycznych lądów, które wchodzą odtapowane,
  • 1 Island.

Zdecydowanie najgorszym lądem jest Island, ale to ile w modernie gra Boseiju, Who Endures sprawia, że chciałbym czasem wcisnąć do decku drugi. Niestety, nie wydaje mi się, że zadziałałoby to na korzyść dla decku. Artefaktyczne stapowane lądy w obliczu March of Otherworldly Light wydają się być bardzo słabe, jednak są w decku konieczne. To głównie dzięki ich wydrukowaniu można grać taką liczbą kart ze zdolnością affinity. Gdybyśmy musieli grać np. na czterech Darksteel Citadel, czterech Treasure Vault, Sagi i Islandy, deck straciłby dużo na konsystencji.

Rola Sagi Urzy

Urza’s Saga zasługuje na osobny akapit. Robi w tym decku wszystko czego chcemy – tworzy ogromne stworki, szuka kart z bardzo szerokiego toolboxa. To deck, który w modernie najlepiej wykorzystuje potencjał tej karty.

Cztery Springleaf Drum – karta, dzięki której Affinity ma swoje najszybsze rozdania, a na dodatek naprawia nam manę. Moonsnare Prototype wydawało się kartą z dużym potencjałem, jednak koszt oraz fakt, że nie daje kolorowej many sprawia, że jest dalekie od bębenków pięć – osiem.

Moonsnare Prototype
No channel – Discard this card from it’s owner’s deck: This card has no effect.

Enablery:

Małe stworki, które pięknie noszą Cranial Plating. Oczywiście kluczowy jest ich pierwszy supertyp – artifact. Bez nich nie ma tego decku. Do tej kategorii zaliczyłbym też karty z sagowego toolboxa.

Payoffy:

Dwie pierwsze pozycje na tej liście są najczęściej ucinane w sideboardingu, choć stworki 4/4 zagrywane od trzeciej tury stanowią o sile tego modernowego decku. To karty z Thought w nazwie sprawiają, że Affinity jest silną talią. Czy Divination to dobra karta? Niezbyt. Ale zagrywane za jedną manę, zwłaszcza z ciałem 2/2 to zupełnie inna kategoria. Cranial Plating jest wspaniałe z dużą ilością zeromanowych stworków, zwłaszcza Ornithopterów.

Te karty stanowią trzon decku i wśród nich nic bym nie zmieniał. Może można obciąć Myr Enforcery, ale to wszystko. Więcej dowolności mamy w toolboksie i pozostałych flex slotach.

Toolbox:

Kartami których bym stąd nie wyciągał są Shadowspear oraz Aether Spellbomb. Pierwsza w połączeniu z konstruktami z sagi oraz Cranial Plating dodaje niezwykle ważne evasion oraz lifelink, a druga działa świetnie z Thought Monitorem oraz jest kluczowa w grach na Hammera. Reszta, to chyba najlepsze, czym możemy grać. Widzę jednak scenariusze, w których każdą z nich można uciąć za coś innego. Jednak zawsze chciałbym mieć w siedmdziesięciu pięciu również Pithing Needle, choćby tylko na Engineered Explosives.

Pozostałe karty, inne opcje:

  • 2 Sai, Master Thopterist – Rozdania z drugoturowym Saiem są super. Sai pozwala nam iść naprawdę bardzo szeroko, a na dodatek dobierać karty z mnóstwa małych artefaktów, które generuje. Jest też bardzo problematyczny dla przeciwnika – jedyną “czystą” odpowiedzią na niego, nie licząc elementali jest Unholy Heat. Sai to jednak również flex slot, w który można wstawić, co dusza zapragnie.
  • Gingerbrute – wpierniczek jest bardzo fajny, jednak gdy mamy pod sagą Cliffhaven Kitesail oraz Shadowspear sądzę, że ciastek to już za dużo.
  • Nettlecyst – jest ok, ale jeśli mam grać kartą za trzy many, to zdecydowanie wolę Sai. Nettlecyst jest lepszy w Hammertime, gdzie choć jest mniejszy, to zazwyczaj nie zjada tyle many. Również jego umiejętność living weapon jest w Hammerze ważniejsza niż w Affinity.
  • Chalice of the Void – jeśli bardzo boisz się kaskad. Blokuje nam zero-dropy, ale nie jest niegrywalne w tym decku.
  • Patchwork Automaton – jest całkiem fajny. Problem z nim jest taki, że za dwie many chcemy robić ciekawsze rzeczy. On odgrywa podobną rolę, co konstrukty z Urza’s Saga.
  • Metallic Rebuke – gramy je w sideboardzie, ale wrzucenie ich do maindecku też jest sensowną opcją.
  • Dosłownie każdy jednomanowy artefakt, który ma jakieś zastosowanie w Twoim metagame. W modernie jest ich mnóstwo – wrzuć, co chcesz. Jeśli Saga to wyszukuje, to zaszalej. Powyższe opcje są moim zdaniem najbardziej sensowne, ale Affinity może sobie pozwolić na naprawdę szeroki toolbox.

Sideboard:

Tutaj dowolność jest jeszcze większa, ale myślę, że zawsze chcemy mieć w siedemdziesięciu pięciu kartach co najmniej trzy Metallic Rebuke, dwie Damping Sphere, dwa Hurkyl’s Recall, oraz dwie Tormod’s Crypt lub jakiś inny grave hate. Reszta to kwestia metagame.

Metallic Rebuke – wchodzi na wszystkie decki, gdzie chcemy skontrować jakąś konkretną odpowiedź lub zagrożenie (np. Stony Silence od UW control, każdy combo deck), nie wrzucamy ich by wygrywać pojedynki kontr.
Damping Sphere – Bardzo dobre na słaby matchup z Amuletem. Mogą też pomóc na inne combodecki, jak np. Storm, Ad Nauseam oraz na Trona.
Tormod’s Crypt – tylko na Dredge, Living End i Reanimatory.
Grafdigger’s Cage – głównie przeciwko Yawgmothowi. Czasami przyda się, jeśli zobaczymy np. Snapcaster Mage.
Etched Champion – karta, którą najszybciej uciąłbym z sideboardu. Przydaje się jednak na decki, które grają dużą ilością removalu.
Cursed TotemYawgmoth to naprawdę zły matchup.

Inne sensowne opcje do sideboardu w Affinity:

Dismember, Flusterstorm oraz każdy jednomanowy artefakt, jaki przyjdzie Ci do głowy i możesz sobie uzasadnić granie nim.


Affinity – gameplay

  • Jeśli nie masz szansy na zagranie swoich payoffów, lub Twoja ręka nie opiera się mocno na Cranial Plating, poczekaj z zagraniem swoich zero-dropów. Affinity rzadko wygrywa na styk. To się zdarza, ale dużo częściej przeciwnik zabija nasze małe stworki, zanim uda nam się uzbierać wystarczającą ilość many na nasze siedmio-dropy.
  • Zazwyczaj najpierw zagrywamy stapowane lądy, nawet jeśli istnieje możliwość zagrania odtapowanego ląda w Springleaf Drum. Affinity może się poważnie zaciąć na niebieskiej manie. Maksymalizacja jej ilości na trzecią – czwartą turę jest kluczowa.
  • Poświęcanie Treasure Vault z końcem tury, nawet po to żeby dostać tylko jednego tokena jest jak najbardziej ok. Niebieska mana jest bardzo ważna.
  • Midgame, czyli nie zostaliśmy zmiażdżeni hejtem, ale też nie udało się zabić w trzeciej turze. Od trzeciej tury często najtrudniejszą decyzją jest to, czy rozbudowywać board, czy maksymalizować obrażenia. Często sprowadza się to do pytania: “czy na pewno chcę zagrać kolejny Thoughtcast, jeśli mogę zagrać Cranial Plating?“. Niestety nie ma tutaj łatwej odpowiedzi, ale jest to pytanie, nad którym trzeba się wnikliwie zastanowić podczas każdej gry.
  • Jeśli nie jesteś pewny, co chcesz znaleźć z Urza’s Saga, zawsze dobrym pomysłem jest znalezienie Aether Spellbomb. Zwłaszcza jeśli masz na stole Thought Monitor.
  • Sai, Master Thopterist to kolejny powód, dla którego warto trzymać zero-dropy na ręce i dostać z nich podwójną wartość.
  • Pithing Needle może zablokować m.in.: channel Boseiju, Who Endures, cycling i umiejętność Waker of Waves od Living Enda, Equip Colossus Hammer. Jest bardzo mało matchupów, w którch jest to martwa karta.
  • Zawsze graj czterema Mistvault Bridge i dawaj im wyższy priorytet niż pozostałym stapowanym lądom. Cranial Plating ma “drugi equip” na instancie. To bardzo ważna umiejętność.
  • Shadowspear też ma drugą umiejętność, która może się przydać.
  • Blood Moon nie pozbawia naszych lądów supertypu artifact.

Sideboard guide

Metallic Rebuke
Najczęściej sideboardowana karta – Machine is in motion

Affinity vs UR Murktide

UR Murktide to dobry matchup, nie wrzucamy nic z sideboardu. Uwaga na Dress Down, Blood Moon i Magus of the Moon.

Affinity vs 4C Yorion Piles

Yorion to słaby matchup. Zawyczaj, gdy pytamy, czy mają odpowiedź, odpowiedź brzmi: tak. Mnóstwo removalu, Boseiju, Who Endures i Omnath, Locus of Creation sprawiają że bardzo trudno tutaj wygrać. Próbujemy grać swoją grę. Nie można za bardzo grać dookoła ich kart, ponieważ prawie każda z nich odpowiada na prawie każdą naszą kartę. Najlepsze rozdania na ten deck to te, które mają 2-turowego Saia.

Affinity vs Hammertime

Hammertime to kolejny trudny matchup dla Affinity. Produkują szybko większe stworki od nas, a ze względu na niewielką ilość interakcji nie bardzo możemy coś na to poradzić. Jeśli nie mają Shadowspear to mamy szansę, ponieważ zazwyczaj dobieramy więcej kart niż oni, więc możemy trochę chump blokować. Nasze siedmio-dropy nie są dla nich żadną przeszkodą. Nie wrzucam czterech Metallic Rebuke, bo Rebuke flood to straszna śmierć. Próbujemy tutaj stworzyć jakieś board presence, żeby móc się bronić przed atakami przeciwnika, aż będziemy mogli atakować. Nie jest to łatwe, ale się zdarza.

Affinity vs Living End

Nienajgorszy matchup, sadzę, że z minimalną przewagą po naszej stronie. Affinity ładnie odbudowuje się po Living Endzie dzięki temu, że wiele z naszych artefaktów to nie stworki. Mamy też grave hate w pierwszej grze. Cyclowanie Sojourner’s Companion w early gamie jest jak najbardziej wskazane. Po sideboardzie mamy dużo problematycznych dla przeciwnika kart. Jeśli mamy dużo odpowiedzi to możemy próbować od początku zagrywać dużo stworów. Jeśli nie, staramy się maksymalizować card draw.

Affinity vs Yawgmoth

Yawgmoth to bardzo słaby matchup dla Affinity. Yawgmoth, Thran Physician jest na nas bardzo silny. Dodatkowo, po sideboardzie mają dostęp do Outland Liberatora oraz Force of Vigor. Kolejny deck, który nic sobie nie robi z naszych siedmio-dropów. Tutaj wrzucamy komplet Metallic Rebuke, bo i tak musimy zaryzykować, żeby mieć szansę na wygraną. Na Yawgmotha szukamy rąk z hejtem lub takich, które dobierają dużo kart.

Affinity vs Burn

Wydaje mi się, że lekką przewagę w tym matchupie ma Burn. To wyścig i bardzo często ten, kto wygra rzut kostką, wygrywa grę. Nie pomaga również, że nasz sideboard nie jest zbytnio przygotowany na ten matchup. Można wrzucić Metallic Rebuke na Deflecting Palm i Smash to Smithereens.

Affinity vs Amulet

Amulet to słaby matchup, jak większość kombo decków. Przed sideboardem musimy po prostu starać się być bardzo szybkim. Można próbować blokować tytana tokenami z Sagi, ale niestety Amulet ma rozdania, na które nie mamy żadnych szans. Damping Sphere niestety przeszkadza też nam, ale przeciwnikowi dużo bardziej. Rebuke często będzie blokowany przez Cavern of Souls, ale jest to ryzyko, które musimy podjąć.

Affinity vs Death’s Shadow

Niezły matchup. Dość podobny do Murktide, jednak nieco trudniejszy ze względu na większą ilość Dress Down oraz dostęp do Kolaghan’s Command.

Affinity vs Tron

Można też wrzucić od jednej do trzech Metallic Rebuke. Cliffhaven Kitesail zostaje ze względu na Wurmcoil Engine. Tron to dobry matchup dla Affinity. Gdy nam się nie przeszkadza jesteśmy w stanie zabić szybko, a Tron nie ma jak nam sensownie przeszkadzać przed sideboardem. Jeżeli nie jesteśmy w stanie zabić Karn, the Great Creator, to znaczy że zatrzymaliśmy bardzo słabą rękę. Pozostali planeswalkerzy robią za mało. Jedyna naprawdę problematyczna karta to Oblivion Stone, ale jego również nie da się odpalić przed czwartą turą.

Affinity vs Rhinos

Rhinos to równy matchup, trudno powiedzieć kto ma przewagę. Nosorożce mogą z nami walczyć, ale to zasługa głównie czterech Force of Vigor w ich sideboardzie. Produkujemy większe stwory, mamy dostęp do dużej ilości card draw. Jeśli jednak zagrają nam Force of Vigor w early i poprą je naporem, to może być bardzo trudno.

Korekta: Piotr Winiarczyk

Spodobał Ci się ten wpis?

Jeśli chcesz czytać takich więcej, doceń naszą pracę i następne zakupy z ulubionej karcianki zrób w naszym sklepie. Każdy zakup to procent dla naszej redakcji, co przekłada się na rozwój serwisu. Dzięki, że jesteś!