Share

Mono Green Devotion – deck tech i sideboard guide

Alan Andrzejewski14.11.2022Czas czytania: 8 minut(y)

Mono Green Devotion jest razem z RB Midrange jednym z dwóch najpopularniejszych decków w formacie pioneer. Jest to talia o wielu obliczach: rampa, która bardzo dobrze atakuje stworami, posiada pewne elementy prison, a dodatkowo ma element nieuchronności i zaskoczenia w postaci combo killa. Wersja, którą omówimy w artykule jest najczęściej występującym spisem. Mono Green Devotion składa się z pięćdziesięciu siedmiu kart, które są trzonem talii i trzech rotujących w zależności od metagame.

Karn in Mono Green Devotion
Reżyser gameplanu w wywiadzie nt. skuteczności talii

Mono Green Devotion – spis talii:

MAINBOARD (60)
Boseiju, Who Endures
14 Forest
Lair of the Hydra
Nykthos, Shrine to Nyx
Elvish Mystic
Llanowar Elves
Sylvan Caryatid
Old-Growth Troll
Cavalier of Thorns
Oath of Nissa
Wolfwillow Haven
Kiora, Behemoth Beckoner
Teferi, Who Slows the Sunset
Karn, the Great Creator
Skysovereign, Consul Flagship
Storm the Festival

SIDEBOARD (15)
Shadowspear
God-Pharaoh’s Statue
Meteor Golem
Pestilent Cauldron
Esika’s Chariot
Damping Sphere
Skysovereign, Consul Flagship
Tormod’s Crypt
Heart of Kiran
The Chain Veil
Transmogrifying Wand
Ancestral Statue
Darksteel Citadel
Reckoner Bankbuster
Pithing Needle

Mono Green Devotion: lądy

Wbrew pozorom zarówno Bosejiu jak i Lair of the Hydra nie są darmowe w tym decku, dewocja to bardzo mana intensywny deck. Praktycznie zawsze chcemy tapować wszystkie swoje lądy w turze, stąd legendarność Boseiju, Who Endures, czy to, że Lair of the hydra wchodzi stapowane sprawiają że gram ich mniejszą ilością. Jest także oczywiste nonbo z kartą Old-Growth Troll – umierający może zenchantować tylko Foresta. Do czego więc służą nam te karty? Boseiju, Who Endures jest bardzo przydatną kartą w mirrorze i przeciwko deckom z Greasefang, Okiba Boss, za to manland potrafi stać się naszym największym stworem dzięki manie z Nykthosa. Sam Nykthos, Shrine to Nyx jest naszą najważniejszą kartą, wokół której jest zbudowany cały deck. Dzięki Nykthosowi produkujemy duże ilości many, by grać nasze czary szybciej. Jest również integralną częścią naszego comba.

Mono Green Devotion: mana dorks/ramp

Te trzynaście kart to najlepsze, co pioneer ma do zaoferowania w temacie rampienia. Warto pamiętać, że efekt Wolfwillow Haven się kumulują, co ma znaczenie z Kiora, Behemoth Beckoner. Praktycznie nigdy nie chcemy zobaczyć startowej ręki bez tych kart w pierwszej grze.

Mono Green Devotion: sekcja atakująca

Obie te karty są spoiwem trzymającym deck. Dzięki potrójnej zielonej manie w koszcie dają dużo dewocji. Tradycyjnie trudny koszt w designie kart oznacza bardzo dobre statystyki i umiejętności. Część gier jesteśmy w stanie wygrać, po prostu zagrywając 4/4 trample w drugiej turze. Porównywany czasem do trolla jest Steel Leaf Champion, lecz dzięki umiejętności przy śmierci jest od Championa nieporównanie lepszym. Gdy przeciwnik zabije trolla, daje nam dodatkową manę, a plus trzy do dewocji nadal zostaje w stole. Sprawia to, że często nie opłaca się przeciwnikowi zabijać go. Kawalerzysta szuka nam Nykthosa oraz przewija karty do grobu, co ułatwia nam kręcenie comba. Ciało 5/6 reach jest jednym z większych w formacie.

Mono Green Devotion: cantripy i tutory

Największą zaletą Oath of Nissa jest typ karty, czyli enchantment. Dzięki temu po zrezolwowaniu jest on prawie nie do usunięcia ze stołu, więc gdy znajdziemy brakujący elememt układanki, nadal daje nam bonus do dewocji. Storm the Festival to przy pewnej dozie szczęścia nasz tutor. Jest to karta, która przekuwa ogromne ilości many na permanenty, co przekłada się na naszą wygraną.

Mono Green Devotion: sekcja marynistyczna

Statek jest kartą, która nie pasuje do naszego głównego planu. Okręt flagowy jest jednak na tyle potężny w średnich matchupach, że zasługuje na swoją obecność. Można go traktować jako swoisty preboard na pierwszą grę.

Mono Green Devotion: planeswalkerzy

Teferi in Mono Green Devotion

Zaczniemy od Teferiego, gdyż uważam go za najsłabszą/najłatwiejszą do wymiany kartę w maindecku. Jest tutaj, by było łatwiej kręcić combo. Z nim w stole potrzebujemy tylko The Chain Veil i Nykthosa z dewocją sześć, lub: mana dork oraz ląd z dwoma enchantami na sobie produkujący trzy mana. Gdy mamy te elementy w stole, mamy nieskończoną ilość życia, co w większości gier powinno dać nam wygraną. Teferiego możemy zagrać z many tylko, gdy w stole mamy Oath of Nissa lub: Kiora, Behemoth Beckoner, Nykthos, Shrine to Nyx, Sylvan Caryatid. Możemy go też znaleźć ze Storm the Festival.

Kiora, Behemoth Beckoner była najbardziej niedocenianą kartą w decku. W początkowych wersjach ludzie grali tylko trzema kopiami. Ta karta robi wszystko i to za jedyne trzy mana. Zagrana w drugiej turze z elfa może nam dać nawet sześć many w następnej. Dzięki dużej loyalty jest ją bardzo ciężko zabić w combacie we wczesnej fazie gry. Do tego dobiera nam karty z trolli i kawalerzystów oraz potrafi produkować olbrzymie ilości many odtapowując Nykthosa.

Karn, the Great Creator to karta, która sprawia, że nie jesteśmy jednowymiarową rampą, lecz mamy dostęp do całego sideboardu już w pierwszej grze. Karn znajduje odpowiedzi na większość problemów jakie zaprezentuje przeciwnik, do tego mamy lock piece w postaci God-Pharaoh’s Statue i do tego cały nasz combo kill opiera się na kartach z Karna. W pewnych matchupach (RB Sac) obecność Karna w stole jest wystarczającą przeszkodą dla przeciwnika dzięki jego pasywnej umiejętności. Należy pamiętać, że pierwsza umiejętność naszego golemowego planeswalkera nie ogranicza się tylko do naszych artefaktów i może niszczyć wraże tokeny: blood, food, clue, czy treasure.

Combo

Combo kill następuje wcale nie tak często jak ludziom się wydaje. Większość gier wygrywamy bez niego, ale jedną z podstawowych umiejętności grania Mono Green Devotion jest jego sprawne wykonanie. Najważniejszym elementem (poza wariantem comba z Teferim) jest Nykthos, Shrine to Nyx i to, ile produkuje on many. Im więcej many, tym będzie nam łatwiej. Dodatkowymi czynnikami ułatwiającymi combo jest obecność Kiora, Behemoth Beckoner i/lub Karn, the Great Creator w grobie.

Podstawowy combo kill wygląda tak:
Nykthos, Shrine to Nyx z dewocją dziesięć, Kiora z siedem loyalty oraz świeżo zagrany Karn, the Great Creator:

  1. Robimy -2 Karna (3 loyalty) w The Chain Veil.
  2. Zagrywamy i aktywujemy The Chain Veil, zostaje nam dwa mana w poolu.
  3. Kiorą -1 odtapowujemy Nykthos, Shrine to Nyx, bierzemy dziesięć mana do poola.
  4. Kiorą -1 odtapowujemy The Chain Veil i go używamy. Wykonujemy dwa razy, zostaje nam dwa mana w poolu.
  5. Kiorą -1 (4 loyalty) odtapowujemy Nykthos, Shrine to Nyx bierzemy dziesięć mana do poola.
  6. +1 na Karnie, a potem -2 po Ancestral Statue oraz -2 po Pestilent Cauldron.
  7. Zagrywamy Ancestral Statue (sześć mana w poolu), cofamy Kiorę, zagrywamy Kiorę (trzy mana w poolu).
  8. Odtapowujemy Nykthos, bierzemy dziesięć many do poola, powtarzamy tę czynność trzy razy (trzydzieści jeden mana w poolu).
  9. Kiorą -1 (4 loyalty) odtapowujemy The Chain Veil cztery razy (piętnaście mana w poolu).
  10. Zagrywamy Restorative Burst (druga strona Pestilent Cauldron) w Kiorę i Karna, my i przeciwnik dostajemy cztery życia i Restorative Burst się exiluje (dzięki temu możemy go potem znaleźć znowu Karnem) (dziesięć mana w poolu).
  11. W tym momencie mamy Karna i Kiorę, których możemy aktywować siedem razy (każde -1 daje nam osiem many), a Karn z każdym -2 może znaleźć Restorative Burst, by cofnąć z grobu naszą parę planeswalkerów, byśmy mogli ich znowu zagrać i użyć umiejętności. Czyli uzyskaliśmy nieskończoną ilość życia i many.
  12. Teraz trzeba jeszcze tylko jakoś zabić przeciwnika. Zakładam, że mamy już miliardy many i życia. Wtedy Karn znajduje Reckoner Bankbuster, którego używamy, potem odtapowujemy go Kiorą dwa razy. Dzięki temu dostaniemy Treasure, z którego zagrywamy Pestilent Cauldron i używamy jego środkowej umiejętności. W efekcie za jeden mana przewijamy tyle kart do grobu przeciwnika, ile uzyskaliśmy życia.
  13. Wygrana!

Do comba też czasem używamy Heart of Kiran, jeżeli chcemy zabić sobie sami jakiegoś planeswalkera, by trafił do grobu i można go było cofnąć Restorative Burst. Większość osób poddaje się w momencie zagrania Ancestral Statue, gdy powiemy im jak wygląda combo .

Mono Green Devotion: Sideboard guide…

…nie ma, gdyż mamy w sideboardzie piętnaście singletonów pod Karna… Poza dwoma wyjątkami:

Mono Green Devotion vs UR Phoenix: wyjmujemy statek Skysovereign, Consul Flagship – nic nie zabija. W jego miejsce Darksteel Citadel. UR Phoenix posiada dużo removalu na nasze dorki. Dodatkowy ląd jest spoko.
Mono Green Devotion vs Greasefang: wyjmujemy Teferiego, dokładamy Tormod’s Crypt. Karn, the Great Creator dzięki swojej pasywnej umiejętności blokuje wsiadanie do pojazdów, więc bardzo rzadko będziemy chcieli zrobić -2 po kryptę. Czasem przeciwnik może mieć bardzo dobry draw, gdzie my nie zdążymy zagrać Karn, the Great Creator, a dzięki krypcie mamy dodatkową odpowiedź w talii, która nas nie spowalnia.

Możemy za to omówić pojedyncze karty w sideboardzie. Do czego służą, o ile nie są częścią składową comba, które omówiłem wcześniej.

  • Shadowspear – lifelink i trample to dwie bardzo dobre umiejętności, gdy gramy z agresywnymi deckami. do tego dobrze współgra z Lair of The Hydra, dając całkiem solidny win con.
  • God-Pharaoh’s Statue – o ile sytuacja na stole nie wymaga odpowiedzi bądź gdy brakuje nam jakichś elementów do combo killa wyszukujemy statuę i sprawiamy, że przeciwnik ma spore problemy z zagrywaniem czarów.
  • Meteor Golem – gdy bardzo chcemy/musimy coś zabić, to mamy golema za jedyne siedem mana.
  • Esika’s Chariot – najczęściej jest to dwóch kocich obrońców, by kupić czas na rozbudowę stołu/ochronę planeswalkerów przeciwko agresywnym taliom.
  • Damping Sphere vs Lotus Field głównie. Czasem warto w mirrorze, jeżeli mamy przewagę na stole i jedyny sposób, w jaki przeciwnik może wrócić do gry to zrobienie dużo many z Nykthosa.
  • Skysovereign, Consul Flagship – jak pisałem wcześniej, część agresywnych/midrange decków nie potrafi pokonać łódki.
  • Tormod’s Crypt – głównie Greasefang i UR Phoenix.
  • Heart of Kiran – poza byciem elementem comba serduszko jest bardzo dobre vs Spirity oraz agresywne decki jako bloker, gdy nie mamy więcej many na zagranie łódki badź kotowozu.
  • Transmogrifying Wand – do zabijania stworów z więcej niż trzy w plecach, gdy mamy mniej niż siedem many na golema. Najczęstsze ofiary przemiany w Oxa to Sheoldred, the Apocalypse, Kalitas, Traitor of Ghet, czy Illuminator Virtuoso.
  • Darksteel Citadel – gdy bardzo potrzebujemy ląda.
  • Reckoner Bankbuster – teoretycznie dobieranie kart w grindy matchupach, w praktyce tylko treasure jako składowa część comba.
  • Pithing Needle – cudzy planeswalkerzy, Witch’s Oven, czasem Reflection of Kiki-Jiki.

Tips & tricks

  • Generalnie nie zatrzymujemy rąk bez rampy w turach pierwszej lub drugiej. Jest to zawsze mulligan. Nasze najlepsze rozdania to t1 elf w t2 Kiora/wiecęj elfów/Haven.
  • Jest to bardzo przyjemny deck do układania sobie pasjansów samemu. Pomaga to nauczyć się jak najlepiej sekwencjować czary, by uzyskać optymalny efekt z Nykthosa. Ćwiczenie samemu pozwala lepiej poznać rożne permutacje combo killa.
  • Może być oczywiste, ale trzeba pamiętać, że celem jest wygranie gry/meczu, a nie wygranie dzięki combo kill.
  • Gdy mamy do wyboru Storm the Festival vs Cavalier of Thorns do zagrania, gramy kawalerzystę. Dostajemy ciało 5/6 vs w najgorszym przypadku trafienie elfa i foresta. Gramy inaczej, gdy musimy trafić dwa dobre permanenty, a pojedynczy Cavalier nie stabilizuje stołu.
  • Po zagraniu Cavalier of Thorns kładziemy jego trigger na stos i aktywujemy Nykthos, Shrine to Nyx. W ten sposób mamy więcej dewocji i gdy trafimy kolejnego Nykthos, Shrine to Nyx, to możemy go również użyć.
  • Gdy mamy w stole Kiora, Behemoth Beckoner i ze Storm the Festival trafimy kolejną i stwora z czterema punktami siły, dobieramy dwie karty.
  • To, że Kiora, Behemoth Beckoner odtapowuje permanenty ma znaczenie przy crew vehicle. Możemy w ten sposób atakować większą liczbą stworów, możemy też odtapować stwora po combacie, by mieć blokera.

Gorące bułeczki z The Brothers War

Jako, że nowy dodatek już za pasem, a obfituje on w potężne artefakty, warto zwrócić uwagę na niektóre z nich.

Różne odmiany lobotomii są stałym elementem sideboardów w różnych formatach, lecz przeważnie był to efekt rezerwowany dla koloru. Tutaj mamy multum możliwości, np. w mirrorze możemy pozbyć się Karnów przeciwnika, a podczas combo killa przewinąć tym adwersarza, nazywając każdą kartę z jego decku.

The Stone Brain

Ten construct wygląda na lepszą wersję Meteor Golem. Za jedyne jeden mana więcej dostajemy niszczenie już podczas zagrania zaklęcia i o wiele lepsze statystyki.

Cityscape Leveler

Te robaczek to jest coś, czego brakowało w wishboardzie pod Karna, czyli efekt Naturalize. Do tego karta nie jest żenującym blokerem, gdy mamy tylko pięć mana i zagrywamy Karna.

Haywire Mite

Korekta: Piotr Winiarczyk

Spodobał Ci się ten wpis?

Jeśli chcesz czytać takich więcej, doceń naszą pracę i następne zakupy z ulubionej karcianki zrób w naszym sklepie. Każdy zakup to procent dla naszej redakcji, co przekłada się na rozwój serwisu. Dzięki, że jesteś!