Nostalgia Cube prezentuje: Standard Peasant Cube

Guildmage 30.11.2020 0 komentarzy

To pierwszy artykuł na Guildmage.pl nadesłany przez naszego czytelnika i jednocześnie zachęta dla Was. Chcecie opublikować swój tekst w naszym serwisie? Macie jakaś fajną talię, o której chcecie opowiedzieć, napisaliście opowiadanie o Chandrze i Lilianie albo nagrywacie filmy o MtG na YouTube i chcecie pokazać je szerszej publiczności? Piszcie do nas na info@guildmage.pl lub przez Facebook messenger. Dogadamy szczegóły, zajmiemy się korektą i pomożemy Wam zadebiutować jako twórcy treści o Magic: the Gathering.
– Redakcja Guildmage.pl

Zacznijmy od szybkiego wyjaśnienia sobie czym wogóle jest Cube Draft w Magic: the Gathering. Cube to zestaw kart do draftowania, którego zawartość zależy tylko i wyłącznie od inwecji twórczej właściciela. Twórca „kostki” ma wpływ na archetypy, tempo czy wielkość formatu. Na ogół Cube składa się z najpotężniejszych kart wybranego formatu: standard, historic, modern, legacy czy vintage, Pula kart z tego ostatniego tworzy najpopularniejszy na MTGO kostkowy format limited, Vintage Cube. Są jednak od tego odstępstwa, bo jeśli sobie tego życzymy, to nasz Cube może składać się na przykład… z najgorszych kart, jakie wydrukowano w historii MTG. Albo tych, które po prostu bardzo nam się podobają lub są super zabawne. Czyli w zasadzie nic nas nie ogranicza. Finansowo też, bo raz złozony Cube może być draftowany niezliczoną ilość razy. Proxowanie też jest normalną praktyką. Dużo ludzi decyduje się na proxowanie lub uzupełnianie proxami dla droższych kart wspomianego Vintage Cube.

Teraz chciałbym Wam przedstawić Cube mojego autorstwa. Jest to drugi z cyklu budżetowych Cube’ów, które zamierzam robić co roku tuż przed rotacją w standardzie. Założenia są następujace:

  1. Cube ma być tani w złożeniu. Składają się zatem na niego tylko commony i uncommony (czyli tzw. „Peasant Magic”).
  2. Karty do niego maja być łatwo dostępne. Ograniczamy sie zatem tylko do standardu.
  3. Ma być ciekawy i nasycony naprawdę grywalnymi kartami. Dlatego składamy go tuż przed rotacją, kiedy to standard obejmuje najwięcej kart.

Przestawiam Wam zatem Standard Peasant Cube 2020. Ma on w swojej puli 360 kart, co jest w stanie zapewnić pulę na równo ośmiu draftujących, tak, że każda karta na pewno pojawi się na stole podczas drafta. Listę wszystkich trzystu sześćdziesięciu kart potrzebnych do złożenia Standard Peasant Cube 2020 znajdziecie w serwisie Cubetutor. Poniżej przedstawiam możliwe do wydraftowania archetypy i sporo z kart, które wybrałem do trzysta sześćdziesiątki.

Sultai Mutate/Reanimator

Jako że tylko te kolory zawierały w Ikorii odpowiednie payoffy, to był oczywisty wybór. Jeśli mutować, to tylko w BUGu! Poza oczywistymi enablerami z rodzimego setu takkimi jak Mysterious Egg, Essence Symbiote, Farfinder, Pollywog Symbiote czy Zagoth Mamba, poajwiły się tutaj także inne ciekawe cele do mutacji takie jak Arboreal Grazer, Paradise Druid, Library Larcenist, Sanitarium Skeleton, Gingerbrute no i oczywiście wszystkie karty robiące tokeny dzięki mechanice amass. Dotatkowo większego stwora znajdzie Fierce Empath, by samemu stać sie potem doskonałym materiałem np. dla Archipelagore.

Oczywiście nie brakuje całej plejady kart z mutacją w tych kolorach. Warto jednak zaznaczyć, że mutate to nie jedyne wyjście dla tych kolorów, Zamiast mutować, możemy równie skutecznie reanimować. Cube zawiera sporą liczbę reanimacji: Obsessive Stitcher, Back for More, Blood for Bones, Bond of Revival i Rise Again, dzięki czemu możemy skutecznie wrzucać z grobu na stół takie kabany jak Greater Sandwurm, Titanoth Rex, Void Beckoner czy Waker of Waves.

Bardzo może nam pomóc Wand of Vertebrae, choć z drugiej storny musimy uważać na side’owe Soul-Guide Lantern u przeciwnika.

Grixis Amass/Mill/Sacrifice

Znajdziecie tu każdą kartę C i U która zawiarała keyword. Poza tym, że zombiaki świetnie się mutują, to bolasowe kolory mogą je efektywnie wykorzystać do dwóch rzeczy. Kotrolowanie gry z jednoczesym zapychaniem stołu chump blokerami to coś, co dobrze wspomoże Milla, a tutaj prawdziwa plejada cudowności: Merfolk Secretkeeper, Wall of Lost Thoughts, Didn’t Say Please, Thought Collapse, Sweet Oblivion, no i wyborne połącznie Teferi’s Tutelage z Into the Story. Milllowanie siebie też ma spory sens, jeśli wykorzystamy ten aspekt niebieskiego w Sultai Reanimatorze.

Drugą rzeczą, którą bedzie lubić nasza zombie armia (poza ryzykowanym tworzeniem dużego kloca), będzie poświęcanie tokenów dla efektów, które są typowe dla wszystkich artystokrackich decków. Warto wspomnieć o takich rzeczach jak: Vindictive Vampire, Spark Harvest, Bastion of Remembrance, Malefic Scythe, Bloodsoaked Altar, Blood Aspirant, Devouring Hellion, Havoc Jester, Weaponize the Monsters, Mask of Immolation, Mayhem Devil. Jeśli zaś kochamy pingować jeszcze mocniej, to zabawę urozmaicą nam Sanctum of Stone Fangs, Revenge of Ravens oraz Ill-Gotten Inheritance, które świetnie też zazębią się z kolejnym omawianym archetypem. Oczywiście preferowana para kolorów to RB.

Bant Enchantments/Toughness

Cóż może lepiej podkreślić obecność nowego Therosa, niż zabawa enchantmentami? Jeśli bliżej się przyjrzeć setowi, to właśnie WUG posiadało karty z archetypem constellation. Znajdziemy tu Eutropia the Twice-Favored, Nessian Wanderer, Setessan Skirmisher, Nexus Wardens, Pious Wayfarer, Favored of Iroas, Captivating Unicorn, Shoal Kraken, Triton Waverider oraz super sympatyczną Sage of Mysteries, która daje nam możliwość millownia nie grixisem, ale UG lub UW.

Warto zaznaczyć, że Bant będzie jedyną kombinacja kolorów, które dostały sagi, a także wyjąktowo dobre Shrine, o ktrórych nieco później, ponieważ mają swój własny archetyp. Takie kreatury jak Siona, Captain of the Pyleas, Fencing Ace czy Paradise Druid pozwolą nam także na super zabawę aurami, których znajdziecie tutaj bez liku. Fajnym smaczkiem okaże się też Ravnicowa kreaturka Sumala Woodshaper, która w takim środowisku zyskuje ekstra pazur. Gdy jednak w drafcie trochę nam się poszczęści, to złożymy małe Assault Formation z pomocą takich kart Huatli, the Sun’s Heart, Gauntlets of Light, High Alert. Wówczas takie stworki jak Nexus Wardens, Merfolk Secretkeeper, Glory Bearers, Arboreal Grazer robią całkiem groźne, a Tower Defense rzucona w odpowiednim momencie robi lethal.

Naya Counters/Planeswalkers

Counterków i mechanik z nimi związanych mieliśmy w minionym standardzie sporo. Nie mogło ich zatem zabraknąć w mojej kostce. I choć do takiej zabawy najlepszym połączeniem kolorów znów byłby Bant, to jednak tam temat counterów ustąpił miejsca echantmentom. W imię równowagi kolorów wybór padł na Nayę, co dało dosyć interesujące efekty. Mamy tutaj oczywiście bardzo mocne GW suportujące m.in. proliferate: Huatli’s Raptor, Conclave Mentor, Pledge of Unity, Evolution Sage czy Grateful Apparition. Boros daje nam dostęp do świetnie współgrających mentorów na czele z Truefire Captain, Boros Challenger, Sunhome Stalwart oraz Goblin Banneret. A co od Gruula? Od RG oprócz solidnej dawki łomotu oczywiście mechanika riot! Pobawimy się Rhythm of the Wild, Gruul Beastmaster, Burning-Tree Vandal i naprawdę solidnym pay-offem dla archetypu, czyli Bolrac-Clan Crusher.

Można sobie wybrazić, co mechanika proliferate pokaże w połaczeniu np. z sagami, escapem, planeswalkerami lub takimi kartami jak Rumbling Ruin czy Renata, Called to the Hunt. Planewalkerzy występują tyko w tych kolorach, od czego pewnym wyjątkiem jest tylko Angrath, Captain of Chaos.

Mardu Knights/Go Wide

By matematyka kolorów w Cube się zgadzała, wybór ostatniej frakcji musiał paść na Mardu! A skoro w standardzie mieliśmy Throne of Eldraine, to rycerze nadadzą się jak ulał. Poza tym przy reanimacjach, konstelacji, snowballujących się counterkach, amassie… odrobina dobrej zdrowej agresji jest potrzebna. Znajdziecie tutaj Inspiring Veteran, Wintermoor Commander, Steelclaw Lance, a jeśli jednak zdecydujecie się na grę dwoma kolorami, to możecie śmiało brać Fireborn Knight, Resolute Rider i Elite Headhunter. Ten ostatni polubi się także z RB Amass.

Knighty będą lubić szeroki stół, więc chcemy mieć też Burn Bright, Inspired Charge, Inspiring Captain, które są dedykowane dla tego archetypu. Znajdziemy tutaj świetne zastowanie dla kart z innych arechetypów: Basri’s Solidarity, Weaponize the Monsters, [c]Angrath, Captain of Chaos . Bardzo cieszy też typ knight u Truefire Captain, Skyknight Legionnaire, Corpse Knight, Tempered Veteran, Inspiring Captain czy Flight of Equenauts. Teraz będą mogli dołączyć do kolegów. W tych kolorach mamy takze ekskluzywnie serie kolorowych equipmentów które troszkę suportuje nam Tournament Grounds. Uważajcie za to na Selective Snare, by Wasi rycerze nie stracili tempa.

5C Gates/Shrines

Trzykolorowe archetypy wymagają tony fixingu! Do wyboru mieliśmy one life landy, lockety albo gate’y. Te ostatnie dają nam możliwość na bardzo bajeranckie control decki. Każdy z nich występwał w dwóch wariantach graficznych, więc udało się upchnąć całe 20 sztuk. Jeśli na każde 18 kart w drafcie przypada jeden gate, to śmiało możemy świadomie dążyć do archetypu opartego na takich sytach: Gate Colossus, Gatekeeper Gargoyle, Gatebreaker Ram, Guild Summit, Gates Ablaze, a pomogą nam takie rzeczy jak Open the Gates, Circuitous Route, District Guide. Tak więc trzeba uważać, bo nawet jeśli nie składasz tego archetypu, to bramy szybko znikają. Jednocześnie nic nie stoi na przeszkodzie, by próbować do tej całej zabawy dołączyć shrine enchentmenty, które występują we wszystkich 5 kolorach – ta strategia wymaga już niesety dużo więcej szczęścia w pickowaniu, a bez złapania Sanctum of Stone Fangs czasem nie warto zaczynać.


W linku ponieżej możecie spróbować symulacji drafta:

A tutaj jeszcze Standard Peasant 2019, który miał dziesięć dwukolorych archetypów i dwa mono:

Autor tesktu: Michał Pajek z projektu Nostalgia Cube

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *