Rakdos Arcanist w historiku – poradnik

Mateusz Borkowicz 22.09.2020 0 komentarzy

Od kiedy na Arenę zawitały Jumpstart i Amonkhet Remastered, Historic oddalił się od swojego poprzedniego wizerunku “standardu plus” wynikającego z niedużej liczby dostępnych kart. Wraz z napływem licznych silnych odpowiedzi i zagrożeń powstawały coraz to nowe, potężne konstrukcje, począwszy od Goblinów (dominujący pierwszy dzień Mythic Invitational deck) z niechlubnym Muxus, Goblin Grandee, przez zbanowany już Sultai Field zasilany Hour of Promise, zastąpiony potem przez Sultai Midrange, Jund Sacrifice wzmocniony Collected Company, zdaniem wielu najsilniejsza talia formatu, w końcu i proaktywny midrange w postaci Rakdos Arcanist.

O ile Claim // Fame to nie Unearth, o tyle cechuje się znacznie lepszą synergią z Dreadhorde Arcanist. Zagranie drugiej połówki zaklęcia z grobu pozwala na flashback wybranej “trójki” (dzięki zwiększeniu ataku Arcaniście do trzech), a to o tyle ważne, że pozwala grać m.in. Bedevilem jako modalnym removalem atakującym zarówno stwory przeciwnika, jak i co bardziej zagrażających planeswalkerów, czy chociażby popularne teraz w sideboardach Grafdigger’s Cage. Wraz z zawitaniem do formatu Thoughtseize’a i Young Pyromancera jedynie kwestią czasu było powstanie w historiku konstrukcji opartej na interakcjach pomiędzy tymi kartami. Niedługo po wydaniu Amonkhet Remastered na różnych turniejach oraz w grach rankingowych zaczęły pojawiać się czarno-czerwone decki z Kroxa, Titan of Death’s Hunger, Village Rites i Arkanistą, początkowo nazywane Rakdos Pyromancer. Szybko jednak talię przemianowano po tym, kiedy zauważono, że najsilniejszą kartą jest właśnie czarodziej zagrywający zaklęcia z grobu.

Rakdos Arcanist jest w stanie wygrindować niemal każdą dłuższą grę, a to wszystko dzięki rekursji zapewnionej przez Lurrus of the Dream-Den, playset Claim//Fame, tytułowego Dreadhorde Arcanist oraz wracającego z grobu tytana Kroxę. Do tego dzięki Thoughtseie’owi bez problemu interaguje z przeciwnikiem, wyrzucając mu z ręki najlepsze karty, a w grach przeciwko taliom opartym na stworach ma dostęp do Claim the Firstborn, za pomocą którego kradnie co ważniejsze kreatury, aby później pozbyć się ich przy pomocy Village Rites lub Spark Harvest.

Sama talia jest na tyle silna, że zapewniła Luisowi Salvatto trzecie miejsce w Mythic Invitational. Oto jego spis z tego turnieju:

Companion (1)
Lurrus of the Dream-Den

Creatures (18)
Archfiend’s Vessel
Dreadhorde Arcanist
Kroxa, Titan of Death’s Hunger
Priest of Forgotten Gods
Stitcher’s Supplier
Young Pyromancer

Spells (19)
Claim the Firstborn
Claim/Fame
Spark Harvest
Thoughtseize
Bedevil
Village Rites
Lands (23)
Blood Crypt
Castle Locthwain
Dragonskull Summit
Fabled Passage
Mountain
Swamp

Sideboard (14)
Abrade
Angrath’s Rampage
Duress
Hazoret the Fervent
Magma Spray
Redcap Melee
Witch’s Vengeance

Wybór kart

Dreadhorde Arcanist

Najważniejsza i jednocześnie najsilniejsza karta w talii. Pozwala zagrywać z grobu wszystkie ważne spelle, dając tym samym wiele opcji na interakcję z przeciwnikiem. Sam z siebie pozwala na flashbackowanie zaklęć o koszcie 1, jednak talia jest skonstruowana w taki sposób, by to właśnie one były najważniejszymi dla strategii. Jednocześnie trójka w plecach chroni go dostatecznie dobrze i zazwyczaj pozwala na przynajmniej jeden atak, natomiast gdy trafi do grobu, to bez problemu możemy go ponownie wrzucić w stół za pomocą Claim//Fame.


Kroxa, Titan of Death’s Hunger

Jedna z gorszych kart w pierwszych turach gry i jednocześnie największe zagrożenie, kiedy możemy go zagrać przy pomocy wbudowanej ucieczki, co nieraz jest możliwe już w czwartej turze. W najgorszym wypadku w late game przy pustym grobie możemy zagrać go z ręki jako gorszy Lava Spike lub za pomocą Lurrus of the Dream-Den czy Claim//Fame, co nieraz pozwoliło mi zadać ostatnie punkty obrażenia oponentowi. W jednej grze zadałem w ten sposób 9 obrażeń w jednej turze. Pamiętajcie przy tym, że jeśli przeciwnik ma na ręku jeszcze przynajmniej jedną kartę, ta strata trzech punktów zdrowia nie jest gwarantowana. Dzieje się ona tylko wtedy, gdy przeciwnik nie ma już żadnych kart lub zrzuca ląd.


Young Pyromancer

O ile przy wszędobylskich Mayhem Devilach jeden punkt wytrzymałości to zdecydowanie za mało, o tyle Piromanta jest szczególnie dobry, gdy ma okazję striggerować, nawet już przy jednym zaklęciu. Nie jest problemem zakończyć turę z armią elementali 1/1, a te nie są tutaj po prostu atakerami lub blokerami, tylko stanowią idealne paliwo dla Spark Harvest i Village Rites, które dzięki nim kosztuje nas realnie tylko jedną czarną manę. Ważna uwaga: jeśli do poświęcenia użyjesz Young Pyromancer, to nie dostaniesz tokena, jako że, będąc w grobie, Pyro “nie widzi” momentu zagrania spella.


Claim//Fame

Najważniejsza obok Arkanisty karta w talii. Pozwala reanimować każdego, za wyjątkiem Lurrusa, stwora w decku: zarówno te, które zginęły od removalu przeciwnika, jak i te zmielone przez Stitcher’s Supplier. Jednak cel numer jeden dla tego zaklęcia to bez cienia wątpliwości Dreadhorde Arcanist. Karta nie jest też bezużyteczna po trafieniu do grobu, jako że jej druga połówka (Fame) pozwala zwiększyć siłę Arcanisty, co pozwala zagrać z cmentarza droższe zaklęcie lub dać stworowi haste, zwiększając nasz burst.


Priest of Forgotten Gods

Często występuje w talii w jednej lub dwóch sztukach z racji na to, że nie jest kluczowy dla naszej strategii. Osobiście traktuję tę kartę jako kolejny sacrifice outlet dla ukradzionych za pomocą Claim the Firstborn stworów przeciwnika. Bardzo dobrze działa też w połączeniu z tokenami z Young Pyromancera, a czasem pozwala dobrać dodatkową kartę w podbramkowych sytuacjach.


Archfiend’s Vessel

W pierwszych iteracjach konstrukcji grany w trzech sztukach, jako że przywrócony z grobu za pomocą Claim//Fame lub zagrany z Lurrus of the Dream-Den jest dobrym threatem z racji na ewazję. Wraz z rozwojem talii gracze zauważyli, że nie jest warty aż trzech miejsc w liście z racji na niski floor. Dobre paliwo dla Village Rites i możliwość reanimacji jako latacz 5/5 sprawiają jednak, że jedna sztuka jest akceptowalna. Jeśli w mirrorze zabijemy Archfiend’s Vessel w odpowiedzi na trigger, nasz przeciwnik nie dostanie demona, a lifelinker wróci do grobu. Warto o tym pamiętać.

Thoughtseize

Karta od samego powstania grana w niemal wszystkich legalnych formatach nie mogła nie znaleźć domu w historiku wraz z jej przedrukiem w Amonkhet Remastered. Zawsze wymienia się z najlepszą kartą w ręce przeciwnika, co czyni z niej istotną odpowiedź na każdą strategię oponenta. Nie będę się jednak rozwodzić nad kartą, o której Reid Duke napisał swego czasu cały artykuł. Najważniejsze funkcje Thoughtseize’a w przypadku naszej talii to obrona naszych kreatur przed removalem, discard kluczowych kart przeciwnika (Muxus, Goblin Grandee, Kor Spiritdancer) czy wyrzucenie kontry w celu przeforsowania innych ważnych zaklęć. Thoughtseize daje nam też opcję na najsilniejsze rozdanie talii, czyli discard w pierwszej, Arcanista w drugiej, atak i flashback “fotki” w trzeciej.


Claim the Firstborn

Bez możliwości poświęcenia ukradzionych stworów jest to jeden ze słabszych elementów talii, ale jeśli jesteśmy wyposażeni w Village Rites, Priest of Forgotten Gods lub Spark Harvest, to jest to szybka opcja na zwycięstwo. W skrajnych przypadkach możemy też użyć Claim efektu na swoim stworze, aby dzięki umiejętności haste zapewnić mu możliwość ataku w turze, w której wszedł. Zagrane z grobu z pomocą Arkanisty umożliwia wyłączenie blokera, a kradzież Uro, Titan of Nature’s Wrath, Kroxy lub Hydroid Krasisa przeciwnika pozwala wygrać grę nawet bez możliwości późniejszego ich poświęcenia.


Spark Harvest

Relatywnie nowa karta w talii, ale momentalnie skradła moje serce. Poświęcenie Elementala 1/1 w celu zabicia Nissa, Who Shakes the World już brzmi bardzo dobrze, a w najlepszym wypadku poświęciliśmy Uro lub zanimowany ląd przeciwnika, generując dodatkowe value. Przed spopularyzowaniem wariantu z Harvestem zdarzało się widzieć w jego miejscu Collateral Damage, które pozwala nam przepchnąć dodatkowe obrażenia, ale w moim odczuciu nie jest blisko siły czarnego zaklęcia.


Bedevil

Odpowiedź o wiele mniej wydajna od Spark Harvest z racji na większy koszt, ale ze znacznymi korzyściami, jak możliwość zagrywania jej w turze przeciwnika, brak dodatkowego kosztu, czy opcja zniszczenia Grafdigger’s Cage. Dzięki Fame możemy zagrać Bedevil z grobu, atakując Dreadhorde Arcanistem z trzema punktami ataku.


Stitcher’s Supplier

Klej całej talii, wrzucający do grobu cele pod Arkanistę, Claim//Fame, Kroxę. Idealny cel dla Village Rites.


Village Rites

Dobranie dwóch kart za 1 many to niezwykle dobre zagranie, nawet jeśli musimy przy tym poświęcić stwora. To też często nie jest żaden koszt, kiedy poświęcamy np. token Elemental, a często wręcz nagroda, kiedy dodatkowy koszt płacimy używając Stitcher’s Supplier, kreatury przeciwnika, czy zagranego z ręki Kroxa, Titan of Death’s Hunger. Czasem zdarza się użyć Village Rites w odpowiedzi na removal, jednak o wiele częściej przychodzi nam zagrywać obrządek proaktywnie.

Tips and tricks

Jedna z najbardziej podstawowych sztuczek talii to zagranie Village Rites w Kroxę w odpowiedzi na trigger poświęcenia. W ten sposób realnie nie płacimy dodatkowego kosztu, jako że Kroxa i tak wylądowałby w grobie, a dobieramy dwie karty, wciąż zmuszając przeciwnika do discardu.

Kiedy mamy tylko parę punktów zdrowia, warto mieć na uwadze, że zawsze mamy dostęp do Lurrusa, który jest wyposażony w lifelink. Możemy zatem zagrać kota i w tej samej turze umożliwić mu atak za pomocą Fame (jeśli Claim//Fame jest już w grobie) lub Claim the Firstborn.

Claim//Fame w grobie ma skonwertowany koszt 3, zatem nie możemy zreanimować niczego używając atakującego Dreadhorde Arcanist. Jeśli jednak dołożymy mu dwa punkty ataku za pomocą Fame możemy już z łatwością rzucić z grobu drugą taką kartę, żeby przywrócić z grobu stwora o koszcie dwa lub mniejszym.

Nie zawsze będziemy mieć w ręku sacrifice outlet, kiedy mamy możliwość zagrania Claim the Firstborn, ale kiedy gramy np. przeciwko Jund Sacrifice, możemy zabrać Priest of the Forgotten Gods i wycelować umiejętność edyktu zarówno w przeciwnika, jak i w siebie, co pozwoli nam na dobre pozbyć się Priesta.


Rakdos Arcanist, o ile nie może otrzymać miana najsilniejszej konstrukcji formatu w sąsiedztwie takich konstrukcji jak Gobliny czy Jund Sacrifice, jest potężnym deckiem o niezwykle przyjemnym i wynagradzającym dobrą grę gameplayu, który przy odpowiednim nawigowaniu pozwala wygrać niejedną grę. Najlepszym dowodem na to jest wynik Luisa Salvatto na Mythic Inivitational. Szczerze zachęcam do dania tej talii szansy i przetestowania jej samemu i jednocześnie życzę samych dobrych rozdań. Powodzenia!

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *