White Weenie – deck tech i sideboard guide

Kuba Sznajder 27.05.2021 0 komentarzy

Białe aggro decki (White Weenie) dawno nie były tak grywalne, jak po wydrukowaniu Faceless Haven w Kaldheimie. Przez krótki moment przed lutowym MPL weekendem był to nawet najlepszy deck formatu. Niestety kierowców białego Sultai ewoluował, aby pokonać White Weenie i deck stracił swój najlepszy matchup. Strixhaven dodało kilka kolejnych zabawek i White Weenie jest teraz solidną strategią, której siła leży w dużej puli kart, które można wymieniać w zależności od spodziewanego metagame. Na przykład chyba najsilniejszą w próżni białą aggro kartą jest Seasoned Hallowblade, jednak jest średni na Sultai (który gra dużą ilością removalu z efektem exile) oraz na decki, które tworzą tokeny lub mogą go swobodnie blokować. Dlatego można wyrzucić część lub wszystkie Seasoned Hallowblade i zastąpić je Professor of Symbology czy Drannith Magistrate. Największą jednak możliwość adaptacji White Weenie ma w slocie 3-dropa. Mamy tutaj do wyboru Lurrus of the Dream Den, Reidane, God of the Worthy, Skyclave Apparition, Sparring Regimen, Maul of the Skyclaves i Elite Spellbinder, a to tylko te, które są sprawdzone w wygrywających decklistach. Do tego dochodzi jeszcze kilka kart, które mogłyby grać w odpowiednich scenariuszach, jak na przykład Glorious Anthem czy Mila, Crafty Companion.

Decklista

Oto lista, którą ostatnio gram na ladderze:

Creatures (34)
Alseid of Life’s Bounty
Giant Killer
Selfless Savior
Drannith Magistrate
Luminarch Aspirant
Professor of Symbology
Seasoned Hallowblade
Elite Spellbinder
Reidane, God of the Worthy
Skyclave Apparition
Legion Angel

Spells (2)
Sparring Regimen
Lands (24)
Faceless Haven
20 Snow-Covered Plains

Sideboard (15)
Legion Angel
Environmental Sciences
Glass Casket
Idol of Endurance
Shadowspear
Inkling Summoning
Lurrus of the Dream-Den
Reduce to Memory
Spirit Summoning

Wybór kart i strategia

8 z 12 one-dropów jest w decku po to, żeby chronić większe stwory. To kluczowa funkcja w tym decku, bo nasze 2- i 3-dropy albo taxują duże spelle przeciwnika, dając nam czas na zakończenie gry, albo, jak w przypadku Luminarch Aspiranta: im dłużej jest w stole, tym mamy większe stwory, które będą w końcu w stanie się przebić przez defensywę lub pozwolą nam dobrze blokować. Ostatni typ stworów jest po to, żeby robić tempo, wymieniając się korzystnie na mana kosztach z droższymi removalami. Giant Killer też jest one-dropem i jeżeli gramy pierwszą grę na nieznanego przeciwnika, a to nasz jedyny turn one play, to uważam że zawsze powinniśmy go zagrać. Chyba jedynym sensownym stworkiem za jeden many, który mógłby grać zamiast tych trzech jest Usher of the Fallen, ale to chyba tylko w sytuacjach, jeśli będziemy chcieli grać bardziej czyste aggro, a nie również taxować przeciwnika. Czyli innymi słowy Sultai Ultimatum, Sultai Nest oraz UR Smoki musiałyby zniknąć ze standardu.

W slocie 2-dropa mamy tylko jeden komplet i jest nim Luminarch Aspirant. Nie wyobrażam sobie uciąć choćby jednego z nich. Jeśli przeciwnik nie zabije go szybko, to może sam ukraść grę. Oprócz tego mamy ściętych do dwóch Seasoned Hallowblade – to wciąż świetna karta, ale trzeba zrobić miejsce na Professor of Symbology, która pozwala nam dzięki Reduce to Memory poradzić sobie z każdym pojedynczym zagrożeniem oraz na Drannith Magistrate, który powstrzymuje Foretell, Adventures, Escape i Emergent Ultimatum. Pewnie gdyby był 2/1 zamiast 1/3, to grałby w czterech sztukach. Działa też świetnie z Elite Spellbinderem.

3-dropy w tym decku mają największy wpływ na grę, dlatego gramy tylko dziesięć 2-dropów i aż dwanaście 3-dropów. Elite Spellbinder to karta, która dała White Weenie drugie życie. Jest co najmniej dobry w prawie każdym matchupie oprócz Mono Greena, gdzie ma po prostu za słabe staty względem kosztu, a jego umiejętność jest marginalnie przydatna. Reidane podobnie, bo albo bardzo spowalnia przeciwnika, albo jest świetna w noszeniu counterów dzięki flying vigilance, albo możemy zagrać jej drugą stronę i powstrzymać tym samym tokeny w Cyclingu lub zamienić atakowanie nas w bardzo skomplikowany i rzadko korzystny dla przeciwnika proces. O Skyclave Apparition nie będę się rozpisywał. To po prostu super solidny removal, który może atakować. I na końcu 2 Sparring Regimen. Ta karta w standardzie jest prawie tak dobra jak w limited. Szybko daje nam przewagę, jeśli gramy na inny aggro deck, nie jest martwa, nawet gdy dobierzemy ją z pustym stołem, bo pozwala znaleźć nam stwora w sideboardzie. Myślę, że trudno byłoby zmieścić więcej, ale jestem bardzo zadowolony z dwóch sztuk.

I mamy jeszcze dwa 4-dropy – Legion Angel. Niektórzy grają na jednym, a to moim zdaniem marnowanie sideboardu. Jeśli go dobierzemy i uda nam się zagrać trzy sztuki, to i tak powinniśmy być bardzo do przodu, a ten czwarty w sideboardzie raczej nie będzie potrzebny. Grając dwoma w main decku dajemy sobie większą szansę, aby go dobrać.

W sideboardzie gramy na cztery lekcje: Environmental Sciences, Inkling Summoning, Spirit Summoning oraz Reduce to Memory. Wydaje mi się to dosyć standardowym zestawem i jeśli miałbym coś uciąć, to byłoby to Environmental Sciences. Jeśli nie dobraliśmy trzeciego landa i musimy w jednej turze zagrać Professor of Symbology, a w kolejnej Environmental Sciences i może 1-dropa, to prawdopodobnie i tak jest po grze, chyba że przeciwnik też ma duże problemy z maną. Zamiast tego można rozważyć Academic Probation, Expanded Anatomy albo drugie Reduce to Memory.

Trzema Glass Casket gramy ze względu na Aggro decki, Cycling i Rogues. 

Shadowspear wróciło do mojego sideboardu, bo matchup na Cycling stał się strasznie trudny po zmianach względem starych list, a ta karta może sama wygrać grę. Do tego jest okej na każde inne aggro.

Bardzo lubię Lurrus of the Dream Den z naszym kompletem stworów, które mogą go chronić. Dla decków grających na małej ilości removalu Lurrus z Selfless Saviorem bywa nie do pokonania. Dla tych z dużą ilością removalu zresztą czasem też. Uważam jednak, że to flex slot, spokojnie można za niego wrzucić kolejny removal lub jakiegoś innego stworka, w zależności od decków, jakich się spodziewamy.

2 Idol of Endurance jest tutaj przede wszystkim na Rogues, ale też na każdy deck, gdzie spodziewamy się, że gra będzie dłuższa, a grób pełny. Na przykład mirror często trwa długo, ale ze względu na to, że deck gra prawie na samych exilujących removalach, to raczej nie ma sensu wrzucać Idol of Endurance. Co innego np. versus Naya Adventures.

Alternatywy

Zanim przejdę do sideboard guide’a, chciałbym jeszcze krótko napisać o innych kartach, o których warto pamiętać, przygotowując się pod konkretne metagame.

Fight as One – mamy w decku 16 humanów i 18 non-humanów. To prawie idealne proporcje dla tej karty. Wrzuciłbym ją na sideboard gdybym spodziewał się metagamu pełnego klasycznego removalu z efektem destroy lub deal damage oraz ciekawych combatów, gdzie chciałbym zaskoczyć przeciwnika.

Containment Priest – decki z Winota, Joiner of Forces, choć nie należą do najsilniejszych, są dla nas jednym z najtrudniejszych matchupów. Jeśli zdobędą większą popularność, to Containment Priest jest naszą najlepszą bronią.

Hushbringer – może być użyteczny, gdyby pojawił się deck, który próbuje blinkować stwory dla efektów ETB.

Archon of Emeria – tak samo jak Drannith Magistrate powstrzymuje Emergent Ultimatum. Może być dobry, jeśli spodziewacie się decków opartych na mechanice Clarion Spirit, decków ze Sprite Dragon i Stormwing Entity. Trzeba jednak pamiętać, że to po części obosieczny miecz.

Glorious Anthem – gdybyśmy chcieli iść mocniej w aggro plan mniejszymi stworami i ucięli 3-dropy, to ma sens. Myślę że to dobra recepta na nowe metagame, gdy ludzie próbują jeszcze wymyślić, co będzie dobre i można zaskoczyć ich super szybkim aggro.

Maul of the Skyclaves – jeśli będziemy chcieli przelecieć nad wolniejszym aggro lub midrange deckiem i gramy na komplecie Seasoned Hallowblade, to jest nasza najlepsza opcja.

Selfless Glyphweaver – jeśli zamiast Extinction Event i Shadows’ Verdict nagle zaczną grać Doomskar i Draconic Intervention.

Sigrid, God-Favored – na creature decki z małą ilością removalu. Może być bardzo dobra, bo przy blokach może pozbawić przeciwnika dwóch stworów.

Nie wydaje mi się, że WW chciałoby więcej droższych kart, ale Basri’s Lieutenant, Glorious Protector i Baneslayer Angel to karty, które mogłyby grać na odpowiednie decki.

Sideboard guide

Cycling

In:
2 Shadowspear
3 Glass Casket
1 Lurrus of the Dream Den

Out:
2 Drannith Magistrate
4 Selfless Savior

To deck, na który Drannith Magistrate nie robi nic. Nasze efekty chroniące stwory są prawie bezużyteczne za wyjątkiem sytuacji, gdy próbujemy przebić ostatnie punkty obrażeń. Wtedy Alseid of Life’s Bounty jest super i dlatego wrzucamy Lurrusa. Pamiętajcie, że Elite Spellbinder sprawia, że nie można odpalić cyclingu exilowanej karty, dlatego czasem sensowne jest exilować kartę, która ma najmniejszy wpływ na grę, żeby stała się zupełnie bezużyteczna. Gry z Cyclingiem zwykle są długie, dlatego przeciwnikowi rzadko przeszkadza, że Zenith Flare będzie nieco droższa.


Sultai Ultimatum

In:
0-2 Lurrus of the Dream-Den
0-2 Idol of Endurance

Out:
0-4 Skyclave Apparition

Wprawdzie to nie jest matchup, w którym Lurrus i Idol of Endurance są najlepsze, ale przeważnie są lepsze niż Skyclave Apparition, chyba że wiecie, że przeciwnik gra dużo Quandrix Cultivator, więcej niż jednym Polukranos, Unchained lub inne karty, na które pomaga Skyclave Apparition. Wtedy warto zostawić duchy. Oprócz tego WW jest stworzone do tego, żeby pokonywać Sultai, więc nie ma tu dużo zmian.


UR Dragons/Ramp

In: 
1 Lurrus of the Dream-Den
1 Idol of Endurance

Out:
1 Skyclave Apparition
1 Selfless Savior

Największym problemem są Goldspan Dragony, na które niestety nie mamy odpowiedzi poza Giant Killerem. Smoki niwelują nasze efekty taxujące, zamieniając matchup z dobrego w średni. Drugi smok – Galazeth Prismari – choć dobrze blokuje, jeśli nie mamy w stole efektów dających countery +1/+1, jest dużo mniej problematyczny. Można też nie wrzucać nic z sideboardu na ten matchup, bo są to raczej kosmetyczne zmiany, które raczej nie pomagają na największe problemy matchupu, ale na removal przeciwnika.


Mono Red

In:
2 Shadowspear
3 Glass Casket

Out:
3 Selfless Savior
2 Elite Spellbinder

Największym problemem naszych one-dropów jest tutaj Fireblade Charger, dlatego wyrzucam Selfless Saviorów, choć to takie dobre pieski. Nie pomagają też zyskiwać przewagi w manie, bo Mono Red gra bardzo tanimi removalami. Żaden z naszych stworów, może oprócz Luminarch Aspiranta, nie jest też tutaj na tyle kluczowy, żeby trzeba było go bronić. Alseid of Life’s Bounty jest jednak dużo lepszy. Po pierwsze ma lifelink, więc fajnie nosi countery. Po drugie protection from red sprawia, że Stomp fizzluje i przeciwnik traci Giganta, jeśli popełni błąd i zdecyduje się zagrać przygodę.


Gruul

In:
2 Shadowspear
3 Glass Casket

Out:
2 Reidane, God of the Worthy
2 Elite Spellbinder
1 Selfless Savior Reidane robi tutaj nieco zbyt mało, a Elite Spellbinder jest za mały, dobrze jednak zostawić sobie pewną liczbę stworów z lataniem. Tutaj przegrywamy przede wszystkim z Edgewall Innkeeperem, bo w rozdaniach bez niego jesteśmy w stanie powstrzymać przeciwnika, kładąc countery na naszych stworach, chyba że przeciwnik ma ich dużo więcej.


Mono Green

In:
2 Lurrus of the Dream-Den

Out:
2 Drannith Magistrate

Nie lubię wrzucać artefaktów na ten deck, bo gra na Gemrazery. Wolę zamiast tego próbować chronić moje stwory, tworząc trudne combaty przez używanie protection i indestructible. Można też wrzucić Glass Casket zamiast Reidane. Znów nieoceniony jest Luminarch Aspirant. Trzeba w tym matchupie pamiętać o Ram Through w combacie. 


Na koniec chciałbym pokazać Wam jeszcze jeden typ Mono White Aggro.

Creatures (33)
Alseid of Life’s Bounty
Blade Historian
Daxos, Blessed by the Sun
Elite Spellbinder
Heliod, Sun-Crowned
Luminarch Aspirant
Lurrus of the Dream-Den
Reidane, God of the Worthy
Selfless Savior
Skyclave Apparition
Speaker of the Heavens

Spells (4)
Maul of the Skyclaves
Lands (23)
Castle Ardenvale
22 Plains

Sideboard (15)
Archon of Absolution
Drannith Magistrate
Elite Spellbinder
Giant Killer
Glass Casket
Linden, the Steadfast Queen
Reidane, God of the Worthy
Selfless Savior
Sentinel’s Eyes

To wariant oparty na dodawaniu sobie życia. Chyba najważniejszą kartą jest tutaj Speaker of the Heavens. Jeśli uda się Wam odpalić jego umiejętność 1-2 razy, to jest prawie gwarantowane, że wygraliście grę. Znurvel zrobił tym deckiem 5-0 w lidze na Magic Online, co niekoniecznie znaczy, że jest dobry, ale na pewno że warto go wypróbować, więc jeśli lubicie lifegain, to polecam tę wersję.

Twój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *